Słodkie naleśniki bez mąki!

Kto z nas nie lubi naleśników? Będąc na diecie wiele razy miałam ochotę po nie sięgnąć, ale zawsze kojarzyły mi się z dużą ilością mąki i cukru. Na szczęście nic straconego, bo oba składniki można spokojnie zastąpić zdrowszymi zamiennikami np. otrębami lub płatkami owsianymi, miodem. Tym razem jednak do naleśników wykorzystałam odżywkę białkową. Mimo, że brzmi to jak gadżet z szafki kulturysty jest ona naprawdę przydatna w życiu i z powodzeniem zastępuje np. cukier. Moja wariacja na temat naleśników to białkowe placuszki z białym serem i musem z kiwi.

naleśnik

Składniki:

(na jedną porcję – 2 naleśniki)

  • jajko, 1 szt.
  • jogurt naturalny, 1 łyżeczka
  • odżywka białkowa, 10 g (ja użyłam smaku karmelowego)
  • ser biały chudy, 100 g
  • płatki migdałów, suszone jagody goji

mus

Mus z kiwi:

  • kiwi, 1 szt.
  • jogurt naturalny, 1 łyżka
  • miód gryczany, 1 łyżeczka
  • sok z połowy limonki

Wykonanie:

Oddzielamy żółtko od białka. Żółtko ucieramy z łyżeczką jogurtu i odżywką białkową. Białko ubijamy na sztywno i dodajemy do masy. Rozgrzewamy mocno patelnie beztłuszczową i wylewamy masę naleśnikową. Smażymy na bardzo małym ogniu pod przykryciem (ok. 2 min z każdej strony). Mus: kiwi, jogurt i miód miksujemy. Na gotowe naleśniki nakładamy biały ser i polewamy musem z kiwi. Posypujemy płatkami migdałów i suszonymi jagodami goji.


Czytaj dalej

Pytanie z gwiazdką: Dieta – kara czy wyzwanie?

logo

(Nie)kochana warstwa izolacyjna

Pokaż mi dziewczynę, która nigdy się nie odchudzała. Chociaż jedną. Odkryłbyś chyba nowy gatunek człowieka – kobietę zawsze zadowoloną ze swojej wagi. Takie cuda nie istnieją, a moda na coraz chudsze modelki i coraz bardziej wyretuszowane gwiazdy na okładkach, które wyglądają jak chodzące ideały, nie pomaga uwierzyć w siebie. Oczywiście wiadomo, że to co oglądamy w gazetach to już bardziej dzieła grafiki komputerowej niż zdolne oko fotografa, ale gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, dlaczego Ona tak wygląda, a ja nie mogę pozbyć się nadprogramowej warstwy izolacyjnej? Otóż możesz! Ale wiedz, że bez pomocy specjalistów jest to bardzo trudne. Nie mówię tutaj o kilkukilogramowej „warstwie ocieplającej” na zimę, zwykle ulokowanej w okolicach brzucha lub bioder, ale o nadwadze lub otyłości, która z dnia na dzień pogłębia niskie poczucie własnej wartości i wzmaga lęk przed negatywną oceną otoczenia. Niektórzy zamykają się w sobie, izolują od świata, a smutki, a jakże, zajadają. Błędne koło rozpędza się, aż pewnego dnia zdajemy sobie sprawę, że nasze prawdziwe „ja” przykryte jest kilkunastoma lub kilkudziesięcioma zbędnymi kilogramami z którymi nie możemy sobie poradzić, bo nasze nawyki żywieniowe wymknęły się spod kontroli.

Odchudzanie, czyli nauka o zdrowym trybie życia

To najważniejsza rzecz, której nauczyłam się będąc na diecie. To stopniowe przyswajanie zdrowych nawyków, pokonywanie swoich barier na sali treningowej, radość z tego, że z każdym dniem Twoja kondycja się poprawia, a Ty musisz narzucać sobie coraz większe obciążenia lub dystanse do przebiegnięcia, bo jesteś już silniejsza, sprawniejsza, zdrowsza. Odchudzanie to nie kara, to wyzwanie z którym mierzysz się nie na złość sobie, ale dla siebie. To nie walka z samym sobą, ale nauka współpracy z własnym organizmem. A na końcu tej drogi czeka piękny cel – nasze szczęście. Może jest ona długa i czasami kręta, ale gdyby wszystko przychodziło nam bez trudu nie docenialibyśmy tego co udało nam się osiągnąć. Moja droga do upragnionego celu trwała niecałe 7 miesięcy, w tym czasie udało mi się zrzucić 35 kg i zmienić rozmiar ubrań z 46 na 36. Dzięki temu, że proces odchudzania nie trwa kilku dni czy tygodni a kilka miesięcy jesteśmy w stanie stopniowo zmieniać nasze nawyki i uczyć się nie tylko tego jak zdrowo jeść, ale przede wszystkim jak zdrowo żyć.

Wiedza którą zdobyłam do tej pory nie czyni ze mnie eksperta od zdrowej żywności, ani guru fitnessu. Wcale też do tych tytułów nie aspiruję. Mam jednak nadzieję, że ten blog zainspiruje kilka osób do tego, żeby tak jak ja zawalczyć o siebie i rozpocząć starania o piękną i zdrową sylwetkę. A dla mnie, będzie to miejsce gdzie będę mogła dzielić się z Wami moimi odkryciami, usłyszanymi wskazówkami, inspirującymi przepisami, ćwiczeniami i gadżetami! Bo im piękniejsza oprawa naszych starań tym milej jest się odchudzać.