Amarantusowy budyń z gruszką i granatem

Amarantus jedzony regularnie przyspiesza nasz metabolizm i wpływa pozytywnie na nasze zdrowie, dzięki dużej zawartości witamin i składników mineralnych. Dlatego warto wprowadzić go do codziennej diety jako odmiana dla kaszy jaglanej, czy płatków owsianych. Jego zastosowanie w kuchni jest naprawdę bardzo szerokie, bez trudu przygotujecie z niego np. zdrowe batoniki lub puszną, śniadaniową „amarantusiankę”. Do wyboru macie tradycyjne ziarna amarantusa, które gotuje się podobnie do kaszy jaglanej lub wersję ekspandowaną, która jest gotowa do spożycia. Często wykorzystuję ją jako dodatek do musli, jogurtu, koktajl lub jako posypka do sałatek owocowych. Tym razem wykorzystałam jednak ziarna amarantusa, aby przygotować z nich pyszny waniliowy budyń z owocami. Takie śniadanie to pyszna bomba witaminowa, która dostarczy Wam energii na kilka najbliższych godzin.

Amarantusowy budyń z gruszką i granatem

budyn1

Porcja: 468 kcal

73 g węglowodanów, 18 g białka, 14 g tłuszczu

SKŁADNIKI:

  • ziarna amarantusa, 50 g
  • mleko sojowe bez cukru, 150 ml
  • budyń waniliowy bez cukru, 1 płaska łyżka (ok. 10 g)
  • gruszka, 100 g ( jeden mały owoc)
  • granat, 30 g
  • suszone figi, 1 szt.
  • orzechy brazylijskie, 1 szt.
  • karob, 1/2 łyżeczki

WYKONANIE:

W garnuszku zagotowujemy mleko sojowe i dodajemy ziarna amarantusa. Gotujemy je ok. 15 min. aż wchłoną cały płyn. Budyniowy proszek mieszamy dokładnie w odrobinie mleka sojowego i dodajemy pod koniec gotowania amarantusa. Całość dokładnie mieszamy i gdy zgęstnieje dodajemy pokrojoną w kostkę gruszkę, ziarna granatu i pokrojone figi. Tak przygotowany budyń zdejmujemy z ognia i odstawiamy pod przykryciem na kilka minut. Przez ten czas kroimy drobno orzech brazylijski i posypujemy nim gotowe danie. Na koniec wszystko posypujemy też odrobiną karobu. Gotowe!

budyn2

SMACZNEGO!

Pulchne placuszki z białym serem i żurawiną

Dzisiaj chciałam Wam zaproponować przepis na uniwersalne placuszki z białego sera. Dzięki temu, że do ich przygotowania nie potrzebujecie ani mąki ani nawet otrąb, sprawdzą się znakomicie jako lekka, białkowa kolacja. Wieczorny posiłek powinien bowiem zawierać jak najmniejszą liczbę węglowodanów, a jak największą białek. Taka proporcja pozwoli nam zachować szczupłą sylwetkę ponieważ nasz organizm nie odłoży niewykorzystanej energii z węglowodanów (w tym cukrów) w tkankę tłuszczową 😉 A dlaczego te placuszki są tak uniwersalne? Po pierwsze, sprawdzą się nie tylko jako kolacja, ale również jako pyszne śniadanie (rano możecie zjeść je np. ze świeżymi owocami). Po drugie, pasują do nich praktycznie wszystkie składniki na jakie przyjdzie Wam ochota – będą smakować wyśmienicie zarówno z dodatkami na słodko (bakalie, owoce, miód) jak i na słono np. z warzywami (przepis na serowe placuszki z groszkiem i migdałami znajdziecie tu). Tym razem jako dodatków użyłam ekologicznego budyniu na bazie naturalnego kakao (bez dodatku cukru!), orzechów brazylijskich (zawierają dużo cennego selenu – sprzymierzeńca w staraniach o płaski brzuch 😉 ) i żurawiny (cennego źródła błonnika i witamin z grupy B).

Pulchne placuszki z białym serem i żurawiną

placki1

SKŁADNIKI:

(proporcje na ok. 6 placuszków)

  • ser biały chudy, 150 g
  • jajko, 1 szt.
  • mleko odtłuszczone w proszku, 20 g (ok. 1 łyżka)

dodatki:

WYKONANIE:

Ser rozdrabniamy dokładnie widelcem i ucieramy z żółtkiem i mlekiem w proszku. Białko ubijamy na sztywno i delikatnie mieszamy z masą serową. Placuszki smażymy na mocno rozgrzanej patelni (możecie natrzeć ją odrobiną oliwy za pomocą ręcznika papierowego) na średnim ogniu po ok. 4 min z każdej strony. Budyń przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu. (3/4 szklanki mleka zagotowujemy w garnuszku, a pozostałą 1/4 szklanki mleka mieszamy dokładnie z budyniem. Następnie dodajemy go do gotującego się mleka i ciągle mieszając, gotujemy, aż do uzyskania gęstej konsystencji). Gotowe placuszki smarujemy budyniem. Orzech brazylijski ścieramy na małej tarce i posypujemy placuszki. Na koniec całość posypujemy żurawiną.

placki1

SMACZNEGO!

Lajtowe leniwe bez mąki i cukru!

Kluski leniwe kojarzą nam się z kaloryczną przekąską polaną tłuściutkim masłem i toną cukru. Tymczasem ich podstawowym składnikiem jest przecież biały ser – jeden z najczęstszych produktów po które sięgamy będąc na diecie! Możemy więc śmiało wykorzystać je do tworzenia dietetycznego menu. A dlaczego moje leniwe są lajtowe? Bo są pyszne, szybkie w przygotowaniu i przede wszystkim w wersji light! 😉 Do ich przygotowania nie potrzebujecie ani mąki ani cukru! Zamiast klasycznej mąki użyłam otrębów owsianych, które świetnie sprawdziły się w roli „sklejacza” ciasta, a przy tym nadały kluseczkom ciekawy smak i konsystencję. Taka potrawa, dzięki niewielkiej liczbie węglowodanów idealnie sprawdzi się jako dietetyczna kolacja! Aby do naszych leniwych przemycić nieco więcej słodkości wystarczy polać je jogurtem naturalnym z odrobiną miodu i wanilią lub posypać cynamonem.

Lajtowe leniwe bez mąki i cukru

leniwe1

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

Kluseczki:

  • ser biały chudy, 150 g
  • otręby owsiane, 30 g
  • jajko, 1 szt.
  • karob, 1 łyżeczka – opcjonalnie kakao

Polewa:

  • jogurt naturalny, 100 ml
  • odżywka białkowa o smaku waniliowym (10 g)
  • orzechy brazylijskie, 1 szt.

WYKONANIE:

Do miseczki wrzucamy ser i ucieramy go dokładnie widelcem. Następnie dodajemy otręby, jajko oraz karob i całość dokładnie mieszamy. Tak przygotowaną masę odstawiamy na kilka minut, aby otręby nieco spęczniały. Przez ten czas w dużym garnku zagotowujemy ok. pół litra wody. Za pomocą małej łyżeczki formujemy nasze kluseczki (wcześniej zamaczając łyżkę w gotującej się wodzie, żeby ładniej się od niej odklejały) i wrzucamy do gotującej się wody. Kiedy leniwe wypłyną na powierzchnię gotujemy je ok. 3 min. a następnie odcedzamy na durszlaku. Gotowe kluski polewamy jogurtem zmiksowanym z odżywką białkową (możemy też dodać do jogurtu pół łyżeczki miodu i nasiona z połowy laski wanilii). Całość posypujemy startym orzechem brazylijskim i gotowe!

leniwe2

SMACZNEGO!


Orzechy brazylijskie, mimo swojej kaloryczności, są niezwykle cennym źródłem witamin, białek i składników mineralnych. Dlatego nawet będąc na diecie warto używać ich w małej ilości do urozmaicania śniadań czy kolacji. Są zdrowe i pyszne! Jeśli jesteście ciekawi co dokładnie kryje w sobie ten przysmak pochodzący z Ameryki Południowej zajrzyjcie tu.