Dietetyczna Nutella z daktyli

Chyba nie ma na świecie osoby, która nie lubiłaby czekolady! Oczywiście najzdrowsza dla naszego organizmu (i szczupłej sylwetki 😉 ) jest czekolada gorzka. Nie należy ona jednak, jak zresztą sama jej nazwa wskazuje, do najsłodszych przekąsek, które tradycyjnie kojarzą się z czekoladą. Jak więc połączyć słodki smak czekolady z rozsądną dawką kalorii? Na moim blogu znajdziecie już przepis na wegański mus czekoladowy zrobiony z awokado i banana. Jest na prawdę przepyszny! Tym razem postanowiłam wykorzystać suszone daktyle, dzięki którym nasz mus jest jeszcze słodszy i idealnie pasuje np. do naleśników ❤ Domowa, dietetyczna nutella sprawdzi się znakomicie jako słodkie smarowidło do kanapek lub deserowy dip do owoców 🙂

Dietetyczna Nutella z daktyli 

czekolada z daktyli

Porcja: 234 kcal

49 g węglowodanów, 6 g tłuszczu, 4 g białka

SKŁADNIKI:

  • suszone daktyle, 50 g
  • orzechy laskowe, 10 g
  • karob, 1 łyżka
  • mleko sojowe, 2 łyżki

WYKONANIE:

Suszone daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy np. na całą noc (im dłużej będą się moczyć tym łatwiej będzie nam je zmiksować. Wersja ekspresowa: daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok.20 min. 🙂 Orzechy laskowe mielimy na proszek (ja wykorzystuję do tego elektryczny młynek do kawy, ale dobry blender na pewno też sobie z tym zadaniem poradzi 😉 ) Gdy daktyle będą już miękkie odsączamy je z nadmiaru wody i blendujemy do uzyskania gęstego musu. Następnie dodajemy do nich zmielone orzechy, mleko sojowe oraz karob i całość miksujemy, aby wszystkie składniki się połączyły. Gotowe!

czekolada z daktyli

SMACZNEGO!


Suszone daktyle są szczególnie polecane osobom prowadzącym aktywny tryb życia ponieważ pomagają uzupełnić niedobory glikogenu w organizmie. Znajdziemy w nich m.in. witaminy z grupy B, a także potas (który pomaga w regeneracji po treningach), fosfor i magnez. Ten ostatni pierwiastek jest szczególnie cenny dla osób cierpiących na nadmiar stresu, gdyż pomaga zmniejszyć jego negatywne skutki dla organizmu. Daktyle są też dobrym źródłem błonnika, który usprawnia pracę jelit przez co wspiera nas w odchudzaniu. Jedzone regularnie zwiększają też naszą odporność na zachorowania, a to dzięki dużej zawartości antyoksydantów. A w ramach ciekawostki, w krajach arabskich daktyle są również uważane za skuteczny afrodyzjak 😉

Mus czekoladowy bez czekolady?

Nie jestem weganką. Nie jestem nawet wegetarianką, ale natrafiając na coraz to bardziej pomysłowe przepisy z kuchni wegańskiej jestem nią szczerze zauroczona. Okazuje się, że niejedzenie mięsa, a nawet produktów pochodzenia zwierzęcego wcale nie musi ograniczać naszego menu do liścia sałaty i kiełków. Kuchnia wegańska nie przestaje mnie inspirować dlatego dziś wzięłam na warsztat wegański mus czekoladowy. Mus czekoladowy bez czekolady? Okazuje się, że jest nie tylko możliwy do zrobienia, ale też przepyszny! A do jego przygotowania potrzebujemy tylko trzy składniki! Banan, awokado i karob. Ja dodałam jeszcze odrobinę mleka kokosowego, a efekt tego małego eksperymentu bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Słodki „mus czekoladowy” bez cukru którym możemy się zajadać do woli, a jednocześnie nie przybierać na wadzę, jak dla mnie ideał!  Oczywiście ktoś może powiedzieć, że zarówno banan jak i awokado to najbardziej kaloryczne owoce, ale pomyślcie z czego robi się tradycyjny mus czekoladowy? Cukier, śmietana, jajka, no i oczywiście słuszna porcja czekolady. Porównując kaloryczność obu wersji, wegańska odsłona tego deseru zdecydowanie wygrywa! A smak jest naprawdę bajeczny 🙂

Wegański mus czekoladowy

mus karob

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

  • pół banana
  • pół awokado
  • karob, 1 łyżeczka (5 g)
  • mleko kokosowe, 30 ml

WYKONANIE:

Przygotowanie tego musu jest niesamowicie proste i szybkie. Banana i awokado obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do blendera, dodajemy łyżeczkę karobu i wlewamy mleko kokosowe (najlepiej gdy mleko jest schłodzone, wtedy jest bardziej gęste). Całość miksujemy na gładką masę. Gotowe! Otrzymujemy gęsty krem, który naprawdę świetnie sprawdzi się w roli dietetycznej wersji tradycyjnego musu czekoladowego. Nie dość, że nie zjemy bomby kalorycznej to jeszcze przemycimy do codziennego menu porcję owoców!

Gotowy „mus czekoladowy” możemy podawać np. ze świeżymy owocami które zostały nam z przygotowania kremu. Ja pozostałe pół banana i awokado pokroiłam w kostkę, dodałam jedną dużą truskawkę, jedną suszoną figę i małą garść suszonych jagód goji. Tak przygotowaną sałatkę owocową polałam przygotowanym kremem i drugie śniadanie gotowe!

mus karob 2

Nasz mus nawet bez żadnych dodatków smakuje wyśmienicie. Sprawdzi się też jako słodka przekąska dla gości (miła odmiana od chipsów i słonych paluszków 😉 ). Na wykałaczki wbijcie suszone owoce (np. papaje i ananasa) i zaserwujcie z wegańskim kremem. Na pewno nikt nie przejdzie obojętnie obok takiej przekąski 😉

Smacznego!


Czym jest karob? Większość osób nazywa go wegańskim odpowiednikiem kakao (a przy okazji dietetycznym – ma o 60% mniej kalorii 😉 ). Ma on jednak o wiele delikatniejszy i słodszy smak (czuć w nim zarówno nutę kakao jak i karmelu) dlatego może być też świetnym zamiennikiem czekolady!  A jak powstaje? Karob, inaczej nazywany mączką chleba świętojańskiego, to po prostu zmielone strąki drzewa karobowego. Możemy go wykorzystać np. do pieczenia ciast i ciasteczek. Sprawdzi się też jako składnik lodów, naleśników, tortów i polew. Jest też znakomitą przyprawą do herbaty, kawy lub koktajli. Oczywiście można go też pić jak tradycyjne kakao, czyli z mlekiem (na dodatek nie wymaga gotowania!). A na koniec ciekawostka, możemy go też użyć jako składnik marynaty do mięs! Wiem, to trochę profanacja – używanie wegańskich produktów do przyprawiania żywych stworzonek, ale mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone 😉 (Przepis na kurczaka w marynacie z karobu znajdziecie już niedługo na moim blogu 🙂 )