Pyszna kawa waniliowo – pomarańczowa

Kawa stawia większość z Nas na nogi tuż po wyłączenia budzika. Kawa dodaje Nam energii, gdy popołudniu zaczynamy ziewać przed komputerem w pracy. Kawa towarzyszy Nam przy spotkaniu z dawno niewidzianą przyjaciółką, przy dobrej książce lub w biegu, gdy skaczemy ze spotkania na spotkanie. Niezależnie od tego czy jesteś zwolennikiem ekspresowego espresso, piankowego cappuccino czy też mlecznego latte warto czasem samemu zabawić się w baristę! Mój pomysł na idealną, leniwą, popołudniową kawę jest prosty – odrobina wanilii, skórka pomarańczy i… odrobina białej czekolady!

*A jak kawa ma się do odchudzania? 

Czytaj dalej

Dietetyczna Nutella z daktyli

Chyba nie ma na świecie osoby, która nie lubiłaby czekolady! Oczywiście najzdrowsza dla naszego organizmu (i szczupłej sylwetki 😉 ) jest czekolada gorzka. Nie należy ona jednak, jak zresztą sama jej nazwa wskazuje, do najsłodszych przekąsek, które tradycyjnie kojarzą się z czekoladą. Jak więc połączyć słodki smak czekolady z rozsądną dawką kalorii? Na moim blogu znajdziecie już przepis na wegański mus czekoladowy zrobiony z awokado i banana. Jest na prawdę przepyszny! Tym razem postanowiłam wykorzystać suszone daktyle, dzięki którym nasz mus jest jeszcze słodszy i idealnie pasuje np. do naleśników ❤ Domowa, dietetyczna nutella sprawdzi się znakomicie jako słodkie smarowidło do kanapek lub deserowy dip do owoców 🙂

Dietetyczna Nutella z daktyli 

czekolada z daktyli

Porcja: 234 kcal

49 g węglowodanów, 6 g tłuszczu, 4 g białka

SKŁADNIKI:

  • suszone daktyle, 50 g
  • orzechy laskowe, 10 g
  • karob, 1 łyżka
  • mleko sojowe, 2 łyżki

WYKONANIE:

Suszone daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy np. na całą noc (im dłużej będą się moczyć tym łatwiej będzie nam je zmiksować. Wersja ekspresowa: daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok.20 min. 🙂 Orzechy laskowe mielimy na proszek (ja wykorzystuję do tego elektryczny młynek do kawy, ale dobry blender na pewno też sobie z tym zadaniem poradzi 😉 ) Gdy daktyle będą już miękkie odsączamy je z nadmiaru wody i blendujemy do uzyskania gęstego musu. Następnie dodajemy do nich zmielone orzechy, mleko sojowe oraz karob i całość miksujemy, aby wszystkie składniki się połączyły. Gotowe!

czekolada z daktyli

SMACZNEGO!


Suszone daktyle są szczególnie polecane osobom prowadzącym aktywny tryb życia ponieważ pomagają uzupełnić niedobory glikogenu w organizmie. Znajdziemy w nich m.in. witaminy z grupy B, a także potas (który pomaga w regeneracji po treningach), fosfor i magnez. Ten ostatni pierwiastek jest szczególnie cenny dla osób cierpiących na nadmiar stresu, gdyż pomaga zmniejszyć jego negatywne skutki dla organizmu. Daktyle są też dobrym źródłem błonnika, który usprawnia pracę jelit przez co wspiera nas w odchudzaniu. Jedzone regularnie zwiększają też naszą odporność na zachorowania, a to dzięki dużej zawartości antyoksydantów. A w ramach ciekawostki, w krajach arabskich daktyle są również uważane za skuteczny afrodyzjak 😉

Pudding pistacjowy z kaszą jaglaną i rodzynkami

Uwielbiam wszelkiego typu słodkie jaglanki i owsianki! Nie dość, że są pyszne, to jeszcze dostarczają naszemu organizmowi dużo zdrowej energii na dobry początek dnia. Możemy używać do nich zarówno mleka krowiego jak i roślinnego oraz wszelkiego typu orzechów i bakalii. Chyba w każdej kombinacji będą smakowały znakomicie 😉 Dzisiaj chciałam Wam zaproponować pistacjowy pudding z kaszy jaglanej z rodzynkami, miodem i suszonymi figami. Pistacje mimo, że są najmniej kalorycznymi orzechami, to zawierają najwięcej błonnika! Są również pełne witamin i cennych kwasów. Świetnie sprawdzą się nie tylko jako dodatek do śniadaniowej jaglanki, ale także jako składnik koktajli, placuszków, ciast, a nawet pasztetów i mięs!  Dzisiaj jednak wykorzystałam je do pysznego puddingu na bazie mleka sojowego bez cukru.

Pudding pistacjowy z kaszą jaglaną i rodzynkami

pudding

Porcja: 458 kcal

69 g węglowodanów, 18 g białka, 11 g tłuszczu

SKŁADNIKI:

  • mleko sojowe bez cukru, 200 ml
  • kasza jaglana, 30 g
  • pistacje, 20 g
  • rodzynki, 20 g
  • figi suszone, 2 szt.
  • miód gryczany, 1 łyżeczka

WYKONANIE:

Mleko sojowe zagotowujemy w garnuszku (150 ml). Kaszę płuczemy na sitku i wrzucamy do gotującego się mleka. Gotujemy ją ok. 15-20 min. aż wchłonie cały płyn. Pod koniec gotowania dodajemy pokruszone pistacje, rodzynki i drobno pokrojone figi. Tak przygotowaną kaszę zdejmujemy z ognia i odstawiamy na kilka minut pod przykryciem. Pozostałe mleko sojowe (50 ml) mieszamy z łyżeczką miodu i polewamy nim nasz pudding. Gotowe!

 pudding

SMACZNEGO!

Karobowe naleśniki z serem i sosem pomarańczowym

Uwielbiam naleśniki! A to dlatego, że smakują fantastycznie pod każdą możliwą postacią. Na słodko, z serem, owocami, czekoladą albo w wersji wytrawnej z mięsnym lub warzywnym farszem. Chyba na tym właśnie polega wyjątkowość tej prostej potrawy – niezależnie od tego z jakimi dodatkami ją podamy, na pewno będzie smakowała cudnie! Moim faworytem są jednak naleśniki z serem. Już od najmłodszych lat lubiłam się nimi zajadać i tak mi już zostało do dnia dzisiejszego 😉 I chociaż taka forma podania tego dania pewnie nigdy mi się nie przeje to postanowiłam ją trochę urozmaicić. Przede wszystkim tradycyjne składniki takie jak zwykłe mleko i mąkę pszenną zastąpiłam mlekiem sojowym oraz zdrowszą mąką orkiszową (więcej o zaletach orkiszu przeczytacie tu). Do ciasta naleśnikowego dodałam też karob, czyli roślinny odpowiednik kakao (słodszy i mniej kaloryczny!). Dzięki temu, naleśniki mają piękny czekoladowy kolor (i smak!) 🙂 Karobowe naleśniki napełniłam białym serem z rodzynkami i suszonymi śliwkami, a całość polałam przepysznym pomarańczowym sosem. Jego wykonanie jest banalnie proste, a smak fenomenalny! Zatem do dzieła 🙂

Karobowe naleśniki z serem i sosem pomarańczowym

nalesnik2

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję – 3 naleśniki)

  • mąka orkiszowa jasna, 50 g
  • mleko sojowe (bez cukru), 100 ml
  • jajko, 1 szt.
  • karob, 1 czubata łyżeczka (ok. 7 g)
  • woda gazowana, 1 łyżka
  • oliwa z oliwek (kilka kropel do smażenia)
  • ser biały chudy, 100 g
  • serek naturalny light (lub jogurt naturalny), 2 łyżki
  • rodzynki, 10 g
  • śliwki suszone, 3 szt.
  • pomarańcza, 1 szt.
  • miód gryczany, 1 łyżeczka

WYKONANIE:

Całe jajko wbijamy do miski i miksujemy, żeby stało się bardziej puszyste. Dodajemy mąkę, karob i mleko sojowe i ponownie miksujemy. Tak przygotowaną masę naleśnikową odstawiamy na ok. 20 min. W tym czasie wyciskamy sok z pomarańczy i wlewamy go do garnuszka. Dodajemy łyżeczkę miodu i gotujemy na wolnym ogniu do momentu, aż sok zredukuje się o połowę (tworząc gęsty syrop). Do  miseczki wkładamy biały ser i dodajemy serek naturalny lub jogurt (dzięki temu twaróg będzie bardziej kremowy). Dodajemy rodzynki i drobno posiekane śliwki suszone i ponownie mieszamy. Na ręcznik papierowy nalewamy kilka kropel oliwy i nacieramy nią patelnię. Do masy naleśnikowej dodajemy łyżkę wody gazowanej, mieszamy i wylewamy na średnio rozgrzaną patelnię (ok. 3 łyżek masy na 1 naleśnik). Smażymy na średnim ogniu po ok. 3 min z każdej strony. Gotowe naleśniki nadziewamy serem z bakaliami i polewamy sosem pomarańczowym. Słodkie naleśniki karobowe (choć bez dodatku cukru!) gotowe 🙂

nalesnik3

nalesnik4

SMACZNEGO!

naleśnik1

Truskawkowy koktajl z quinoa i pistacjami

Komosa ryżowa po raz kolejny gości na moim blogu, tym razem w postaci sycącego koktajlu! Zdecydowanie wychodzi ze mnie Iberystka, bo „święte zboże Inków” (które co ciekawe, wcale zbożem nie jest) zauroczyło mnie na tyle, że ostatnio bardzo często gości w mojej kuchni. Póki co, quinoa króluje w menu śniadaniowym (spróbujcie wersji z mango, albo bakaliami) ale na pewno wypróbuje ją też w porze obiadu 😉 Dzisiaj użyłam jej do przygotowania pysznego truskawkowego koktajlu z mlekiem sojowym i pistacjami. Możecie go przygotować w porze drugiego śniadania jako ciekawą (i smaczną!) alternatywę dla tradycyjnej sałatki owocowej 😉 Słodki koktajl truskawkowy jest przełamany słonym posmakiem tahini i pistacji. Dzięki komosie ryżowej zyskuje gęstą konsystencję dzięki czemu po jego wypiciu będziecie czuć się syci, ale nie przejedzeni! 🙂

Truskawkowy koktajl z quinoa i pistacjami

koktajl quinoa

SKŁADNIKI:

  • czarna komosa ryżowa (quinoa), 20 g
  • mleko sojowe (bez cukru), 200 ml
  • suszone daktyle, 3 szt.
  • truskawki, 5 szt. (ok. 100 g)
  • pół banana
  • pasta sezamowa (tahini), 0,5 łyżeczki

WYKONANIE:

150 ml mleka sojowego zagotowujemy w garnuszku. Pozostałe 50 ml odstawiamy do lodówki. Komosę ryżową płuczemy na sitku i wrzucamy do gotującego się mleka. Gotujemy ok. 15-20 min. aż quinoa spęcznieje. Daktyle kroimy w kawałki i zalewamy odrobiną gorącej wody. Dodajemy pół łyżeczki pasty sezamowej i odstawiamy na ok. 10 min. aż daktyle zmiękną. Truskawki i banana kroimy w kawałki i dodajemy do daktyli. Ugotowaną komosę odstawiamy na kilka minut do wystudzenia, a następnie dodajemy do owoców i daktyli. Dolewamy pozostałe 50 ml mleka sojowego i całość dokładnie miksujemy. Gotowy koktajl posypujemy obranymi i pokruszonymi pistacjami.

 Smacznego!


Pistacje to jedna z odmian orzechów, która może nam posłużyć za smaczny i zdrowy dodatek do posiłku! Już jedna, nieduża garść pistacji zjedzona w ciągu dnia dostarczy nam kilkadziesiąt (!) witamin i składników mineralnych. Orzechy te są bogate przede wszystkim w witaminy z grupy B oraz zdrowe tłuszcze. Ponadto, są cennym źródłem potasu, żelaza, magnezu czy białka. Pistacje dobrze wpływają na nasz układ nerwowy dzięki czemu pomogą osobom cierpiącym na bezsenność lub tym z Was którzy mają problemy z koncentracją. Poprawią też nasze samopoczucie! Jedzenie pistacji to również tania (i smaczna!) kuracja odmładzająca 😉 Są one bowiem bogate w antyoksydanty, które spowalniają procesy starzenia. Pistacje są też świetnym sprzymierzeńcem odchudzania! Mimo, że (jak to orzechy) mają sporo kalorii to wśród wszystkich orzechów są najmniej kaloryczne, a za to zawierają najwięcej błonnika! Spożywanie ich regularnie sprzyja redukcji masy ciała. Pistacje możemy dodawać do jogurtów, zup, a nawet domowych pasztetów 😉 Ich wykorzystanie w kuchni jest naprawdę wszechstronne. Znakomicie komponują się zarówno z sałatkami jak i deserami (do wyboru mamy ciasta, lody, babeczki). Sięgajmy więc po nie jak najczęściej! 🙂

Quinoa na mleku sojowym z mango

Rano często nie mamy czasu na przygotowywanie wymyślnych śniadań. Wtedy też najczęściej wyciągamy toster, albo chwytamy za jajka i smażymy błyskawiczną jajecznicę. Jednak nie musimy być skazani tylko na te dwie opcje! Quinoa, czyli komosa ryżowa może być świetną alternatywą dla tradycyjnych kanapek. Smakuje wyśmienicie z różnymi dodatkami dlatego możemy do niej dodać praktycznie wszystko na co przyjdzie nam ochota: domowe musli, świeże owoce, bakalie, orzechy. Dodatkowo, aby wzbogacić jej smak sięgnijmy po różnego rodzaje mleka lub napoje roślinne. Mleko sojowe, ryżowe, kokosowe, etc. Nie bójmy się też przypraw, w zależności od tego czy dodamy odrobinę cynamonu, kardamonu, kakao lub miodu, nasza „quinoanka” zyska wyjątkowy posmak 🙂 A jej przygotowanie zajmie może 5 min. więcej niż usmażenie jajecznicy czy zrobienie tostów. Dlatego, nawet gdy rano brakuje Wam czasu, wypróbujcie przepis na komosę ryżową na mleku sojowym ze świeżym mango. Pyszności!

Quinoa na mleko sojowym z mango

quinoa mango

SKŁADNIKI:

  • quinoa (ja użyłam białej), 30 g
  • mleko sojowe (bez cukru), 200 ml
  • mango, 100 g
  • orzechy nerkowca, 10 g
  • rodzynki, 10 g
  • kardamon do smaku

WYKONANIE:

Mleko kokosowe wlewamy do garnuszka, dodajemy kardamon i doprowadzamy do wrzenia. Komosę ryżową płuczemy na sitku i wrzucamy do gotującego się mleka. Gotujemy ok. 15-20 min, aż quinoa spęcznieje i wchłonie większość mleka. Przez ten czas obieramy mango i kroimy na drobne kawałki. Orzechy również siekamy. Ugotowaną komosę odstawiamy na kilka minut, a następnie przekładamy do miseczki. Dodajemy do niej pokrojony owoc, orzechy i posypujemy rodzynkami. Gotowe! 🙂

quinoa mango 2

SMACZNEGO!


W tym przepisie użyłam białej komosy ryżowej, która ze słonecznym mango prezentuje się naprawdę smakowicie 🙂  Do wyboru mamy również quinoa w kolorze czarnym i czerwony. Obie odmiany mają delikatny, orzechowy posmak więc znakomicie komponują się np. z dodatkiem kakao. Przepis na budyń z czarnej komosy ryżowej z bananem znajdziecie tu. Wszechstronne wykorzystanie tej pysznej rośliny sprawia, że śniadania przygotowane na bazie jej smacznych nasionek szybko Wam się nie znudzą. Próbujcie, eksperymentujcie i dzielcie się swoimi wersjami śniadaniowej „quinoanki” w komentarzach! 🙂