Zielony krem z warzyw z kurczakiem

Dietetycy powtarzają jak mantrę, że każdy z Nas powinien jeść minimum 400 g warzyw dziennie, a mówiąc bardziej obrazowo, najlepiej by warzywa były częścią każdego posiłku, który spożywamy w ciągu dnia. Brzmi jak mission impossible? Okazuje się jednak, że nie jest to wcale takie trudne.

Jednym ze sposobów na przemycenie warzyw do naszego codziennego menu są zupy kremy. Sprawdzą się zwłaszcza u osób, które nie przepadają za warzywnymi koktajlami, a szukają alternatywy dla podgryzania surowej marchewki. Zupy rozgrzewają w chłodne dni, ale mogą też sprawdzić się latem jeśli podamy je w formie chłodnika. Dzisiaj chciałam Wam zaproponować łatwy w wykonaniu, dietetyczny krem z warzyw i kawałków kurczaka. To zdrowa i smaczna alternatywa na obiad lub kolację dla każdej z Was, która postanowiła zrzucić kilka kilogramów przed nadchodzącym latem 😉

*Jedna porcja tej zupy to tylko 210 kalorii! 

Czytaj dalej

Krem z groszku i jarmużu

Kremowe zupy to jedno z najpyszniejszych i najzdrowszych dań na diecie. Nie dość, że są lekkie, bogate w wartościowe produkty, to jeszcze przemycają do naszego codziennego menu cenną dawkę warzyw. Najlepsze dla naszego organizmu będą zupy przygotowywane z zielonych warzyw: brokułów, cukinii, szpinaku, czy zielonego groszku. Ten ostatni, to cenne źródło białka i błonnika. Właśnie dzięki błonnikowi pokarmowemu, który pęcznieje w żołądku jest to idealny produkt dla osób będących na diecie. Co ważne, groszek jest także lekkostrawny i bogaty w składniki mineralne tj. magnez (zmniejsza apetyt na słodycze!), wapń, potas czy żelazo. Zawiera także wiele witamin, głównie z grupy B, które korzystnie wpływają na nasz układ nerwowy oraz witaminę C, E i K. Z kolei jarmuż to odmiana kapusty o długich, pomarszczonych liściach, którego głównym atutem jest duża zawartość białka, błonnika oraz witamin – przede wszystkim C i K, a także wapnia i potasu. To również silny antyutleniacz. Warto więc wykorzystywać go nie tylko jako składnik sałatek, ale także pysznych i zdrowych zup! Dzisiaj oba te produkty posłużyły mi do przygotowania dietetycznej kremowej zupy dodatkiem mlekakokosowego. Sprawdzi się idealnie jako zdrowe drugie śniadanie lub lekka kolacja!  

Krem z groszku i jarmużu

zupa1

Porcja: 146 kcal

24 g węglowodanów, 10 g białka, 5 g tłuszczu

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

  • zielony groszek, 100 g
  • jarmuż, 50 g
  • cebula, 30 g (1/4 cebuli)
  • czosnek, 1 ząbek
  • por, 30 g (1/4 białej części pora)
  • mleko kokosowe light, 50 ml
  • woda, 350 ml (niecałe dwie szklanki) lub bulion warzywny
  • kmin rzymski
  • pieprz czarny
  • groszek ptysiowy, 10 g (kilka sztuk)

WYKONANIE:

Na rozgrzanej patelni beztłuszczowej smażymy drobno posiekaną cebulę i czosnek, aż nabiorą złotego koloru. Niecałe dwie szklanki wody (lub bulionu warzywnego) zagotowujemy w garnku i wrzucamy groszek (ja użyłam mrożonego), zeszkloną cebulę z czosnkiem, pokrojony por i przyprawy. Całość gotujemy ok. 8 min. Następnie dodajemy pokrojony i umyty jarmuż i gotujemy kolejne kilka minut. Po ugotowaniu zupę miksujemy na krem. Na koniec dodajemy mleko kokosowe, mieszamy i ponownie zagotowujemy. Gotowe!

Gotową zupę posypujemy kilkoma groszkami ptysiowymi 🙂

zupa2

SMACZNEGO!

Mus czekoladowy bez czekolady?

Nie jestem weganką. Nie jestem nawet wegetarianką, ale natrafiając na coraz to bardziej pomysłowe przepisy z kuchni wegańskiej jestem nią szczerze zauroczona. Okazuje się, że niejedzenie mięsa, a nawet produktów pochodzenia zwierzęcego wcale nie musi ograniczać naszego menu do liścia sałaty i kiełków. Kuchnia wegańska nie przestaje mnie inspirować dlatego dziś wzięłam na warsztat wegański mus czekoladowy. Mus czekoladowy bez czekolady? Okazuje się, że jest nie tylko możliwy do zrobienia, ale też przepyszny! A do jego przygotowania potrzebujemy tylko trzy składniki! Banan, awokado i karob. Ja dodałam jeszcze odrobinę mleka kokosowego, a efekt tego małego eksperymentu bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Słodki „mus czekoladowy” bez cukru którym możemy się zajadać do woli, a jednocześnie nie przybierać na wadzę, jak dla mnie ideał!  Oczywiście ktoś może powiedzieć, że zarówno banan jak i awokado to najbardziej kaloryczne owoce, ale pomyślcie z czego robi się tradycyjny mus czekoladowy? Cukier, śmietana, jajka, no i oczywiście słuszna porcja czekolady. Porównując kaloryczność obu wersji, wegańska odsłona tego deseru zdecydowanie wygrywa! A smak jest naprawdę bajeczny 🙂

Wegański mus czekoladowy

mus karob

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

  • pół banana
  • pół awokado
  • karob, 1 łyżeczka (5 g)
  • mleko kokosowe, 30 ml

WYKONANIE:

Przygotowanie tego musu jest niesamowicie proste i szybkie. Banana i awokado obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do blendera, dodajemy łyżeczkę karobu i wlewamy mleko kokosowe (najlepiej gdy mleko jest schłodzone, wtedy jest bardziej gęste). Całość miksujemy na gładką masę. Gotowe! Otrzymujemy gęsty krem, który naprawdę świetnie sprawdzi się w roli dietetycznej wersji tradycyjnego musu czekoladowego. Nie dość, że nie zjemy bomby kalorycznej to jeszcze przemycimy do codziennego menu porcję owoców!

Gotowy „mus czekoladowy” możemy podawać np. ze świeżymy owocami które zostały nam z przygotowania kremu. Ja pozostałe pół banana i awokado pokroiłam w kostkę, dodałam jedną dużą truskawkę, jedną suszoną figę i małą garść suszonych jagód goji. Tak przygotowaną sałatkę owocową polałam przygotowanym kremem i drugie śniadanie gotowe!

mus karob 2

Nasz mus nawet bez żadnych dodatków smakuje wyśmienicie. Sprawdzi się też jako słodka przekąska dla gości (miła odmiana od chipsów i słonych paluszków 😉 ). Na wykałaczki wbijcie suszone owoce (np. papaje i ananasa) i zaserwujcie z wegańskim kremem. Na pewno nikt nie przejdzie obojętnie obok takiej przekąski 😉

Smacznego!


Czym jest karob? Większość osób nazywa go wegańskim odpowiednikiem kakao (a przy okazji dietetycznym – ma o 60% mniej kalorii 😉 ). Ma on jednak o wiele delikatniejszy i słodszy smak (czuć w nim zarówno nutę kakao jak i karmelu) dlatego może być też świetnym zamiennikiem czekolady!  A jak powstaje? Karob, inaczej nazywany mączką chleba świętojańskiego, to po prostu zmielone strąki drzewa karobowego. Możemy go wykorzystać np. do pieczenia ciast i ciasteczek. Sprawdzi się też jako składnik lodów, naleśników, tortów i polew. Jest też znakomitą przyprawą do herbaty, kawy lub koktajli. Oczywiście można go też pić jak tradycyjne kakao, czyli z mlekiem (na dodatek nie wymaga gotowania!). A na koniec ciekawostka, możemy go też użyć jako składnik marynaty do mięs! Wiem, to trochę profanacja – używanie wegańskich produktów do przyprawiania żywych stworzonek, ale mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone 😉 (Przepis na kurczaka w marynacie z karobu znajdziecie już niedługo na moim blogu 🙂 )