Łosoś w glazurze miodowo-pomarańczowej

Ryby to najlepsi przyjaciele szczupłej sylwetki. Spożywane regularnie chronią nas przed widmem otyłości, a dodatkowo pomogą nam zgubić nadprogramowe kilogramy. Zawarty w nich tłuszcz, przez to, że należy do słynnej grupy kwasów tłuszczowych Omega-3 nie pozwala na magazynowanie zbędnej tkanki tłuszczowej np. w biodrach 😉 Co do walorów smakowych to nawet umiarkowani zwolennicy smaku ryb muszą docenić łososia. Delikatne i soczyste mięso tej ryby zachęca do eksperymentowania w kuchni. A sposobów na jej przyrządzenie jest na prawdę co niemiara! Łososia możemy jeść zarówno na surowo (w postaci np. tatara lub jako składnik sushi), jak i usmażyć, upiec lub uwędzić. Dla każdego coś dobrego 😉 Tym razem proponuję Wam wersję pieczoną. Łosoś w glazurze miodowo-pomarańczowej z purée z groszku i oszukanymi „ziemniakami” z kaszki kukurydzianej. Pycha!

Łosoś w glazurze miodowo-pomarańczowej

obiad łosoś

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

  • filet z łososia bez skóry, 130 g
  • sok z pomarańczy, 50 ml
  • miód gryczany, 1 łyżeczka
  • suszona papryczka chili (lub szczypta pieprzu cayenne)
  • imbir, 1/3 łyżeczki
  • kardamon, 1/2 łyżeczki

Purée z groszku:

  • groszek (świeży lub mrożony), 130 g
  • miód gryczany, 0,5 łyżeczki
  • jogurt naturalny gęsty, 1 łyżka
  • oliwa z oliwek, 1 łyżeczka
  • sok z cytryny, 1 łyżeczka
  • pieprz czarny

Oszukane ziemniaki z kaszki kukurydzianej: przepis na ich przygotowanie znajdziecie tu.

  • kaszka kukurydziana, 50 g
  • gorąca woda, 1 szklanka
  • oliwa z oliwek, 1 łyżeczka

WYKONANIE:

Glazura miodowo-pomarańczowa: Miód mieszamy z sokiem z pomarańczy. Dodajemy pokruszoną papryczkę chili, imbir i kardamon. Całość przelewamy do garnuszka i podgrzewamy pod przykryciem, aż sos się zredukuje i powstanie „syrop”. Od czasu do czasu mieszamy.

Łososia wkładamy do naczynia żaroodpornego i polewamy połową przygotowanej glazury. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i pieczemy ok. 15 min.

Purée z groszku: groszek wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy ok. 6-8 min. Odsączamy go na sitku i przekładamy do miski, aby trochę przestygł. Następnie dodajemy miód, jogurt, oliwę, skrapiamy cytryną i posypujemy pieprzem. Całość dokładnie miksujemy, aż do uzyskania konsystencji gęstego kremu.

Łososia z purée podajemy z oszukanymi ziemniakami z kaszki kukurydzianej (przepis znajdziecie tu). Na koniec całość polewamy pozostałą glazurą  miodowo-pomarańczową i gotowe! 🙂

obiad łosoś2

Smacznego!

Oszukane ziemniaki z kaszki kukurydzianej

kaszka kukurydziana
Kaszka kukurydziana

Ziemniaki, typowy dodatek do prawie każdego obiadu serwowanego w naszych domach. Wcale mnie to z resztą nie dziwi, są pyszne! Sama od małego pałaszowałam je ze smakiem, a im bardziej były „rozciapane” tym lepiej! Do tej pory uwielbiam wszystko w postaci purée. Purée z ciecierzycy, groszku, brokułów, kalafiora… ale przecież dziś nie o tym! Będąc na diecie musiałam pożegnać się z ulubionym obiadowym dodatkiem wszystkich rodaków i zmienić moją wizję tradycyjnego obiadu. Uwielbiam ryż i kaszę, a odchudzając się doceniłam smak kaszy jaglanej, jęczmiennej, no i naszej dzisiejszej bohaterki, czyli kaszki kukurydzianej! Jak sama nazwa wskazuje kasza ta jest produkowana z kukurydzy i oczywiście, jak to kasza, jest cennym źródłem witamin i wszelkich składników odżywczych i mineralnych. Najlepsze w niej jest jednak to, że możemy ją przygotować na wiele różnych sposobów. Jeść zaraz po ugotowaniu jako kleistą masę, albo rozsmarować na blasze i pozostawić do zastygnięcia. Potem możemy ją pokroić i zapiec lub usmażyć. I właśnie ten sposób podania kaszki kukurydzianej zainspirował mnie do przygotowania oszukanych „ziemniaków”, w sam raz jako dodatek do obiadu.

Oszukane „ziemniaki” z kaszki kukurydzianej

polenta

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

  • kaszka kukurydziana, 50 g
  • gorąca woda, 1 szklanka
  • oliwa z oliwek, 1 łyżeczka
  • pieprz czarny
  • suszona cebulka (opcjonalnie)

WYKONANIE:

Do gotującej się wody wsypujemy kaszkę kukurydzianą i dodajemy łyżeczkę oliwy z oliwek oraz szczyptę pieprzu i suszonej cebulki. Gotujemy na wolnym ogniu, aż kasza wchłonie całą wodę (ok. 10 min.). Ugotowaną kaszę przekładamy do płaskiego naczynia (ja użyłam plastikowego pojemnika) i równomiernie rozsmarowujemy. Odstawiamy do wystudzenia na około godzinę (aż kasza stężeje). Następnie kroimy ją na kawałki (możemy też użyć wycinarki do ciasta i nadać naszym „ziemniakom” dowolny kształt) i wrzucamy na rozgrzaną patelnie. Smażymy ok. 2-3 min. z każdej strony i gotowe!

Tak przygotowane „ziemniaki” sprawdzą się znakomicie jako dodatek do mięs albo ryb. Ja zaserwowałam je z pieczonym łososiem i purée z groszku. Przepis na ten obiad znajdziecie tu.

A oto jak prezentuje się całość 🙂

obiad łosoś

Smacznego!