Amarantusowe racuchy z jabłkiem

Racuchy to pyszne i puszyste placki, które niestety nie należą do najbardziej dietetycznych potraw. Możemy je jednak odchudzić i przygotować w taki sposób, aby nie zamieniły się w zbędne wałeczki tłuszczu 😉 Do tego celu zamiast tradycyjnej mąki użyłam amarantusa ekspandowanego, który nie tylko pięknie zagęści ciasto, ale nada mu też puszystości. Wykorzystałam też odrobinę mąki z amarantusa, ale spokojnie możecie się bez niej obyć i po prostu dodać do ciasta więcej poppingu 😉 No i oczywiście zamiast smażyć nasze racuszki w głębokim tłuszczu postawcie na patelnię beztłuszczową lub teflonową spryskaną lub natartą odrobiną oliwy (jeśli nie macie specjalnego pędzelka wypróbujcie patent z ręcznikiem papierowym 😉 ). Racuszki z jabłkiem w wersji light sprawdzą się znakomicie jako śniadanie, przedpołudniowa przekąską lub pyszny deser. Polejcie je jogurtem z odrobiną miodu – pychota 😀

Czytaj dalej

Amarantusowy budyń z gruszką i granatem

Amarantus jedzony regularnie przyspiesza nasz metabolizm i wpływa pozytywnie na nasze zdrowie, dzięki dużej zawartości witamin i składników mineralnych. Dlatego warto wprowadzić go do codziennej diety jako odmiana dla kaszy jaglanej, czy płatków owsianych. Jego zastosowanie w kuchni jest naprawdę bardzo szerokie, bez trudu przygotujecie z niego np. zdrowe batoniki lub puszną, śniadaniową „amarantusiankę”. Do wyboru macie tradycyjne ziarna amarantusa, które gotuje się podobnie do kaszy jaglanej lub wersję ekspandowaną, która jest gotowa do spożycia. Często wykorzystuję ją jako dodatek do musli, jogurtu, koktajl lub jako posypka do sałatek owocowych. Tym razem wykorzystałam jednak ziarna amarantusa, aby przygotować z nich pyszny waniliowy budyń z owocami. Takie śniadanie to pyszna bomba witaminowa, która dostarczy Wam energii na kilka najbliższych godzin.

Amarantusowy budyń z gruszką i granatem

budyn1

Porcja: 468 kcal

73 g węglowodanów, 18 g białka, 14 g tłuszczu

SKŁADNIKI:

  • ziarna amarantusa, 50 g
  • mleko sojowe bez cukru, 150 ml
  • budyń waniliowy bez cukru, 1 płaska łyżka (ok. 10 g)
  • gruszka, 100 g ( jeden mały owoc)
  • granat, 30 g
  • suszone figi, 1 szt.
  • orzechy brazylijskie, 1 szt.
  • karob, 1/2 łyżeczki

WYKONANIE:

W garnuszku zagotowujemy mleko sojowe i dodajemy ziarna amarantusa. Gotujemy je ok. 15 min. aż wchłoną cały płyn. Budyniowy proszek mieszamy dokładnie w odrobinie mleka sojowego i dodajemy pod koniec gotowania amarantusa. Całość dokładnie mieszamy i gdy zgęstnieje dodajemy pokrojoną w kostkę gruszkę, ziarna granatu i pokrojone figi. Tak przygotowany budyń zdejmujemy z ognia i odstawiamy pod przykryciem na kilka minut. Przez ten czas kroimy drobno orzech brazylijski i posypujemy nim gotowe danie. Na koniec wszystko posypujemy też odrobiną karobu. Gotowe!

budyn2

SMACZNEGO!

Dietetyczne pralinki orzechowo-daktylowe

Ten przepis jest tak prosty i szybki w wykonaniu, że dietetyczne pralinki mają szansę na stałe zagościć w moim menu jako zdrowa i smaczna przekąska do kawy! A na dodatek, do ich przygotowania nie potrzebujecie ani grama cukru! Przydadzą się za to suszone daktyle, orzechy laskowe, amarantus ekspandowany i karob lub kakao 🙂 Tylko tyle i aż tyle aby cieszyć się zdrowymi słodyczami, które dostarczą Wam jedynie zdrowych kalorii. Daktyle to ceniony, zwłaszcza w krajach arabskich, przysmak bogaty w błonnik, witaminy z grupy B oraz potas. Co ciekawe, zawarte w nich naturalne salicylany działają jak aspiryna. Warto więc sięgnąć po daktylową pralinkę zamiast łykać kolejną tabletkę gdy boli nas głowa lub łupie w kościach 😉 O szczególnych właściwościach orzechów rozpisywałam się już wielokrotnie, niemniej jednak warto pamiętać, że szczególnie orzechy laskowe są fantastycznym składnikiem diety odchudzającej ponieważ regulują nasz metabolizm i zapobiegają gromadzeniu się zbędnej tkanki tłuszczowej. Z kolei amarantus to cenne źródło m.in. wapnia (którego zawiera więcej niż np. mleko!), magnezu (amarantus przebija pod tym względem nawet szpinak czy czekoladę)  oraz witamin z grupy E i B. W nim również znajdziemy dużo błonnika – dzięki niemu po zjedzeniu posiłku dłużej czujemy uczucie sytości. Wszystkie składniki naszych pralinek są więc cenne dla każdej z nas, która dba o linię. Słodycze, które pomagają schudnąć – ideał! Zatem do dzieła! 🙂

Dietetyczne pralinki orzechowo-daktylowe

pralinki1

1 pralinka: 40 kcal

5,6 g węglowodanów, 1,8 g tłuszczu, 0,8 g białka

SKŁADNIKI:

(na ok. 15 pralinek)

  • daktyle suszone, 75 g
  • amarantus ekspandowany, 30 g
  • orzechy laskowe, 40 g
  • karob (lub naturalne kakao), 5 g
  • kandyzowana skórka pomarańczy, do dekoracji

WYKONANIE:

Daktyle kroimy na mniejsze kawałki i zalewamy wrzątkiem (tak aby woda je zakryła). Odstawiamy je na ok. 20 min, aż zmiękną. Następnie odcedzamy je z nadmiaru wody i blendujemy na gładką, gęstą masę. Orzechy mielimy na proszek (ja użyłam do tego młynku do kawy). Do masy daktylowej dodajemy karob, amarantus oraz zmielone orzechy i całość dokładnie mieszamy. Z tak powstałej masy formujemy (najlepiej ręką) małe kuleczki i układamy na talerzu wyłożonym papierem do pieczenia. Na wierzch każdej pralinki kładziemy kawałek kandyzowanej skórki pomarańczy (opcjonalnie) i wstawiamy je do lodówki, aby nieco stężały. Gotowe!

pralinki2

SMACZNEGO!

Orzechowa jaglanka z musem śliwkowym

Po długiej zimie w sklepach w końcu zaczynają się pojawiać moje ulubione owoce, w tym śliwki! Właśnie one posłużyły mi dzisiaj do przygotowania kremowego musu – idealnego jako dodatek do wszelkiego typu jaglanek, owsianek czy musli. Ale sprawdzi się również jako samodzielna przekąska! Takie śniadanie to słodki i energetyczny posiłek na dobry początek dnia. Kasza jaglana to cudowne źródło błonnika, który korzystnie wpływa na szybką przemianę materii oraz na piękną cerę, włosy i paznokcie!. Możecie z niej przygotować nie tylko tradycyjną jaglankę, ale również pyszne placuszki, ciasta lub ciasteczka!

Orzechowa jaglanka z musem śliwkowym

jaglanka

SKŁADNIKI:

(na jedną porcję)

  • kasza jaglana, 30 g
  • śliwki, 150 g (ok.3-4 owoców)
  • jogurt naturalny gęsty, 50 g
  • ser biały chudy, 50 g
  • cynamon, 1 łyżeczka
  • napój orzechowy (alpro), 100 ml
  • orzechy laskowe, 15 g
  • figi suszone, 2 szt.
  • amarantus ekspandowany, 1 łyżka (opcjonalnie)
  • ksylitol, 5 g (1 łyżeczka)

WYKONANIE:

Do garnuszka wlewamy napój orzechowy i doprowadzamy do wrzenia. Kaszę płuczemy na sitku i dodajemy do gotującego się napoju. Gotujemy ją na małym ogniu, pod przykryciem ok. 15 min, aż kasza spęcznieje i wchłonie płyn. Po ugotowaniu dodajemy drobno pokrojone figi, mieszamy i odstawiamy na kilka minut do wystudzenia.

Mus śliwkowy

mus

Śliwki drylujemy i kroimy na kawałki. Do blendera wsypujemy pokrojone owoce i miksujemy na gładką masę. Następnie dodajemy jogurt oraz ser i ponownie miksujemy całość. Na koniec dodajemy cynamon i ksylitol i dokładnie mieszamy.

Ugotowaną kaszę jaglaną z figami przekładamy do miseczki. Całość polewamy musem śliwkowym i posypujemy pokrojonymi orzechami laskowymi oraz amarantusem ekspandowanym (opcjonalnie). Gotowe!

jaglanka

SMACZNEGO!

Oszukany mus czekoladowy z domowym musli

Dzisiejszy pomysł na śniadanie to przykład jak wykorzystać domowe zapasy, kiedy rano czas nas nagli. W weekend, gdy mamy chwilę wolnego, warto zrobić zapas domowego musli, a potem sięgnąć po nie w tygodniu, kiedy spiesząc się do pracy nie mamy czasu na dłuższy pobyt w kuchni. Granola w połączeniu z błyskawicznym „musem czekoladowym” jest przepyszna i dostarczy nam dużo cennej energii oraz zdrowych kalorii na dobry początek dnia 🙂 Dodatkowo, robiąc własne musli mamy pewność, że nie zawiera ono niezdrowych substancji słodzących i innych „ulepszaczy”, jest za to pełne naszych ulubionych składników. Tylko od waszej fantazji zależy co się w nim znajdzie, ja użyłam płatków owsianych, orzechów laskowych i nerkowca, rodzynek, daktyli suszonych i migdałów. A zamiast tony cukru – miodu gryczanego i mojej ulubionej pasty sezamowej. Pycha!

Oszukany mus czekoladowy z domowym musli 

mus z granolą

SKŁADNIKI:

  • banan, 1 szt.
  • awokado, 0,5 szt.
  • jogurt naturalny, 100 ml
  • karob, 5 g (ok. 1 łyżeczki) – możecie również użyć tradycyjnego kakao 🙂
  • domowa granola (przepis na jej wykonanie znajdziecie tu), 30 g (ok. 3 płaskich łyżek)
  •  papaja suszona, 5 szt.
  • amarantus ekspandowany, 1 łyżka

WYKONANIE:

Do miksera wrzucamy pokrojonego banana i połówkę obranego awokado. Dodajemy jogurt i karob i miksujemy do uzyskania kremowej konsystencji. Tak przygotowany mus przekładamy do miseczki i posypujemy domowym musli, suszoną papają i amarantusem. Gotowe!

mus z granolą2

SMACZNEGO!

Kokosowa „amarantusianka” z granatem

Amarantus ekspandowany zagościł już na moim blogu jako dodatek do sałatki owocowej. Jednak równie dobrze sprawdzi się jako podstawa pysznego i dietetycznego śniadania! W przeciwieństwie do tradycyjnych ziaren amarantusa nie wymaga uprzedniego gotowania dzięki czemu, nawet mając bardzo mało czasu, możemy przyrządzić z niego zdrowy i sycący posiłek. Przygotowanie „amarantusianki” z mlekiem kokosowym i granatem nie zajmuje więcej niż 5 min. za to energii po takim śniadaniu wystarczy Wam co najmniej do południa 😉

Kokosowa „amarantusianka” z granatem

amarantusianka

SKŁADNIKI:

  • amarantus ekspandowany, 20 g
  • mleko kokosowe light, 100 ml
  • jogurt naturalny gęsty, 150 g
  • granat, 30 g (ok. 1/3 małego owocu)
  • rodzynki, 15 g

WYKONANIE:

Do małego garnuszka wlewamy mleko kokosowe i chwilę podgrzewamy. Dodajemy amarantusa i dokładnie mieszamy do uzyskania „budyniowej” konsystencji. Dodajemy rodzynki i odstawiamy na kilka minut. Do miseczki wlewamy jogurt i zawartość garnuszka. Całość posypujemy pestkami granatu. Amarantusianka gotowa!

Wielbiciele bardziej słodkich śniadań mogą też posypać całość łyżeczką ksylitolu (więcej informacji o cukrze brzozowym znajdziecie tu) lub dodać odrobinę miodu 🙂 Smacznego!

Sałatka owocowa z amarantusem i kefirem

Najzdrowszym i najszybszym w wykonaniu pomysłem na drugie śniadanie są bez wątpienia owoce! Przedpołudnie to też najlepsza pora na ich jedzenie ponieważ w ciągu dnia zdążymy spalić zawarty w nich cukier. Dzięki temu nasz organizm nie odłoży go w formie nadprogramowych kilogramów, a dostanie porządną dawkę witamin! Dzisiejszy pomysł na sałatkę to mix owoców tropikalnych z kefirem i posypką amarantusowo-migdałową. Tym razem sięgnęłam po amarantus ekspandowany, który swoją formą przypomina mini popcorn! Dzięki specjalnej obróbce jest gotowy do spożycia bez uprzedniego gotowania (tak jak klasyczne ziarna) dlatego świetnie nadaje się jako samodzielna przekąska lub jako dodatek do sałatek, musli, zup mlecznych i deserów. Może być też ciekawym zamiennikiem tradycyjnej mąki 🙂 Amarantus, w postaci ziaren pojawił się już na moim blogu w przepisie na pyszne batoniki. Dlatego tym chętniej wypróbowałam go w wersji ekspandowanej jako dodatek do drugiego śniadania.

Sałatka owocowa z amarantusem i kefirem

sałatka z kefirem

SKŁADNIKI:

  • banan, 1 szt.
  • pół mango
  • ananas, 1 gruby plaster
  • kefir, 150 g
  • amarantus ekspandowany, 2 łyżki
  • płatki migdałów, 1 łyżka (ok. 7 g)

WYKONANIE:

Banana i mango obieramy i kroimy w średniej wielkości kawałki. Ze świeżego ananasa wycinamy jeden grupy plaster i z tak powstałego krążka wycinamy środek owocu (który jest gorzki). Następnie plaster ananasa kroimy na kawałki i mieszamy z resztą owoców. Sałatkę polewamy kefirem i posypujemy amarantusem i płatkami migdałowymi. Gotowe! 🙂

Domowe batoniki z amarantusem

Jak na dyplomowaną iberystkę przystało musiałam wypróbować rośliny uprawne cenione już przez Indian z Ameryki Południowej czyli amarantus i quinoa (komosa ryżowa). I chociaż obie nazwy kojarzyły mi się z czymś nadto hipsterskim to postanowiłam dać im szansę 😉 I jestem zachwycona! Dzisiaj chciałam się skupić na amarantusie, który sprawdził się rewelacyjnie jako główny składnik moich domowych, dietetycznych batoników. Zamiast sięgnąć po bombę kaloryczną w postaci Snickersa postanowiłam pokombinować i przy niewielkim nakładzie pracy zrobić własne słodkie batoniki. Oczywiście bez dodatku cukru, ale gwarantuje, że nie brakuje im słodyczy dlatego sprawdzą się znakomicie jako chrupiąca przekąska. Do ich przygotowania będziecie jeszcze potrzebowali banana i orzechów laskowych. Proste, smaczne i szybkie. Zatem do dzieła!

Domowe batoniki z amarantusem

batony4

SKŁADNIKI:

(na ok. 5 batoników)

  • ziarna amarantusa, 40 g (ok. 1/3 szklanki przed ugotowaniem)
  • pół banana
  • orzechy laskowe, 30 g
  • suszone figi, 1 duża lub 2 mniejsze
  • siemię lniane, 1 łyżeczka
  • miód gryczany, 1 łyżeczka
  • kardamon, 1/3 łyżeczki

WYKONANIE:

Ziarna amarantusa wsypujemy do garnuszka i zalewamy gorącą wodą (w proporcji 1:2). Gotujemy ok. 15 min., aż amarantus wchłonie całą wodę i odstawiamy na kilka minut do wystudzenia. Orzechy blendujemy na „proszek” lub kroimy na drobne kawałki. Banana obieramy i rozdrabniamy widelcem na gładką masę. Dodajemy ugotowane ziarna, orzechy, siemię lniane, miód i drobno pokrojoną figę. Posypujemy kardamonem i wszystko dokładnie mieszamy. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia formujemy średniej wielkości batoniki (masa jest bardzo plastyczna więc możecie też użyć wycinarki do ciast i zamiast batoników stworzyć ciasteczka o dowolnych kształtach 🙂 ).

batony1

Tak przygotowane batoniki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 20 min. Dwie minuty przed końcem pieczenia możecie ustawić grzanie z góry, żeby batoniki były jeszcze bardziej chrupiące z zewnątrz.

batony3

Gotowe batoniki możemy zapakować w folię lub w pudełko i zabrać ze sobą do pracy/szkoły jako zdrową przekąskę 🙂 Ładnie zapakowane sprawdzą się też jako słodki prezent!

SMACZNEGO!

batony5


Amarantus to prawdziwa bomba, oczywiście nie kaloryczna a witaminowa! Jest cennym źródłem błonnika i wielu składników mineralnych (przede wszystkim żelaza! – świetna rzecz dla anemików). Co więcej, już niewielka ilość ziaren amarantusa spożywana regularnie przyspieszy nasz metabolizm i będzie miała pozytywny wpływ na nasze zdrowie 🙂 Na dodatek jego zastosowanie w kuchni jest naprawdę bardzo szerokie. Możemy go wykorzystać do dań wytrawnych, zapiekanek, placków, albo w wersji na słodko jako składnik ciast, ciasteczek i wszelkiego typu deserów. Dlatego jestem przekonana, że amarantus jeszcze nie raz zagości na moim blogu 🙂